@PiersiowkaPelnaZiol po co dac 500 czy 1000zl Za psa od chlopa co ma jedną suke, kocha, dba o nią i ttaktuje jak czlonka rodziny, skoro na wykopie modne jest kupowanie psów z pseudohodowli od czkowieka który ma kilka suk w kojcach, nie intetesuje sie nimi zbytnio ale wystawia papier. Pisałem wcześniej o smalcu z THC bo jestem profesjonalnym hodowca konopii- nasionami handlowalem już 12 lat temu- powiedzieli że bajki- a potem wykopywali znalezisko i zawxhwycali się że jednajk ktoś tak robi. Jak wyszedlem z wiezienia i napisałem jak to wygląda od środka to mnie wysmiali od farmazonow. Teraz jak im piszę że większość tych ich hodowli to zwykłe fabryki kundli – rzucają sie tak samo. Większość z użytkowników tego forum to dziecinie mające pojecia o tym jak wygląda rzeczywistosc. Odejdzcie trochę od tego ekranu i sie rozejrzyjcie a sami zobaczycie jak wygląda ta hodowla. Psa to się kupuje od chlopa co ma jedną suke, bierzesz go od niej. A papiery to są dla takich debili jak ci co tu komentują bo myślą że jak dopłaca 300 zł to kupią za 1300 championa. Nie wiem czy to upośledzenie czy Veblen wszedł za głęboko.

70 dych na karku i jeszcze latała? Szacun

@baq009: american dream o którym marzą wykopki. Osobiście znam chirurga plastycznego, który w wieku 79 lat nadal operuje, bo to lubi.

A kobieta z artykułu nie robiła tego z pasji, lecz po prostu braku pieniędzy na emeryturę.

@Togira_Ikonoka: Do takich zagadnień polecam korzystać z portalu medycyna praktyczna (prowadzony przez lekarzy dla lekarzy i częściowo pacjentów). Odpowiedź w pkt. 3
https://www.mp.pl/szczepienia/artykuly/podrecznik/204631,zakazenie-wirusem-brodawczaka-ludzkiego

a ty zwykłym debilem bo obwiniasz poszkodowanego. Napisz jeszcze, że te pasożyty dobrze zrobiły

@Tratarara: Nie obwiniam. Frajer trafił na oszusta. To się nie wyklucza.

Jeszcze tu zostawię, bo może ktoś przejrzy sobie. W nawiązaniu do filmu Naukowego Bełkotu. W 1999 r. w Korei południowej było gdzieś 46,6 miliona mieszkańców. Po wprowadzeniu programu screeningowego wykryto ponad 40 000 nowotworów tarczycy. To daje 0.858 chorego na 1000 mieszkańców. Czyli ponad 2.5 razy więcej niż w przypadku pierwszego rzutu badań po katastrofie.
Oczywiście powodów takich różnic może być wiele. Np.: większy odsetek wyników fałszywie pozytywnych w badaniach sprzed 20 lat. Nie prowadzi się badań przesiewowych raka tarczycy. Dlatego gdy podawali zachorowalność w Japonii, obejmuje ona prawdopodobnie tylko te najbardziej problematyczne przypadki nowotworów. Dlatego nie podawała ona prawdziwego udziału nowotworów w społeczeństwie i oczywiście, jak najbardziej możemy się doszukiwać tutaj wpływu zwiększenia ilości badań nie tylko na ilość, ale także na odsetek wykrytych przypadków.